Stargate Atlantis

Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą

Premiery filmowe w obecnych czasach budzą zainteresowanie całego świata. Wielkie gwiazdy Hollywood pojawiają się w strojach przyszykowanych przez najsłynniejszych projektantów mody. Trzeba jednak przyznać, że od udanej premiery zależą losy filmu, tak więc nie ma czemu się dziwić, że tego typu gale organizowane są z takim właśnie rozmachem. Poza samymi premierami na powodzenie nowej produkcji ma cały marketing, wliczamy w to zwiastuny filmowe czy też trailery filmowe.


Jane Austen nie jest może postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. Jeśli ktoś nie kojarzy, to zwykle wystarczy rzucić kilka tytułów: Duma i uprzedzenie, Rozważna i romantyczna, czy Emma. Tak, twórczość panny Austen to klasyka angielskiego romansu, a chyba nawet światowej powieści w ogóle. W Wielkiej Brytanii, Stargate Atlantis plebiscycie na najpopularniejszego pisarza dała się wyprzedzić tylko J. R. R. Tolkienowi.
wykończenie wnetrz Ormianka niezwruszona spokojnie oddycha stylistyczne karteczki.